Dzień pamięci,
nie rozpamiętywania,
chwila zadumy,
nie ran rozdrapywania,
dzień wspólnoty,
duszy westchnienia,
o zmarłych
miłych chwil wspomnienia.
Kto żyw do mogił podąży,
należny oddać szacunek,
wieczny ogień zapalić,
kwiat złożyć,
w modlitwie znaleźć
dla duszy ratunek.
I choć dzień to smutny,
nie do końca pozbawiony radości,
Oni odeszli tam,
zostawili tu wszystkie miłości.
I nie można powiedzieć, że
Bóg odebrał nam wszystko,
Oni zawsze tu są,
Czujesz w sercu i duszy Ich bliskość.
I nie można powiedzieć, że
skoro nie ma Ich pośród żywych,
to świat uczuć przekazany nam,
nie jest światem uczuć prawdziwych.
Wszak obdarzyli nas wiarą,
ogrom wiedzy i uczuć darowali
i nie znaczy,
że skoro Ich brak,
nie będziemy o Nich pamiętali.
Wrócimy tu jeszcze nie raz,
z żywym w sercu obrazem,
znów zaświecimy znicz,
pacierz zmówimy razem.